Depresją czy złe dni.

Depressed in FogWitajcie dzisiejszy temat dosyć kontrowersyjny, lecz 60% polaków zmaga się z tym pytaniem „Depresja czy złe dni”. Opowiem wam swoją Historię na ten temat, choć nie jestem specjalista i nie twierdzę, że wszyscy z was tak mają to tylko moje zdanie. Czasami w naszym życiu dochodzimy do takiego momentu w którym zatrzymujemy się i nie wiemy co mamy robić aktualnie ja w takim się znajduję.Kilka lat wstecz nie miałem z tym problemów nawet nie myślałem, że takie coś mnie spotka żyłem chwilą i nie przejmowałem się niczym i nikim po prostu miałem wszystko w dupie. Narkotyki, imprezy, dobra zabawa to coś mnie nakręcała i to była moja codzienność zero pracy tylko zabawa tylko jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to się zmieni. Moje wcześniejsze życie skumulowało się i właśnie przez to jestem człowiekiem nieobecnym nie mam przyjaciół, bo mnie oszukali i ja również oszukałem jednego przyjaciela jak już wiecie. Po stracie ważnej dla mnie osoby coś pękło i skumulowało się z moim wcześniejszym żęciem z imprezami i narkotykami . Są takie dni, że jest wszystko okej, lecz w świadomości jest to, że to może się wszystko zmienić, bo jestem w złym stanie psychicznym i dobrze o tym wiem, lecz aktualnie tak jak dziś jest jeden z takich dni, których nie chciałbym mieć w ogóle wstajesz rano z uczuciem, że żałujesz, że się obudziłem sam w domu sam z myślami sam z ważnymi decyzjami, których nie jesteś w stanie podjąć sam brakuje ci osoby by ci pomogłaby powiedziała gdzie iść, w którą stronę. Wszystko rozpada się na kawałki nic nie wychodzi i to dobija doszczętnie wracają wspomnienia te dobre i te złe, lecz te złe przeważają w mojej głowie pisząc to na kartce wylewając tusz na papier z myślami daleko stąd stwierdzam, po co mi to , po co to robie, to nic nie zmieni, ale robie to choć nie wiem po co . Czasami kładąc się do łóżka mówię sobie dość już tak nie chce, chce, żeby było dobrze i wbijam sobie w głowę, że jutro wstanę i będzie dobrze będę żył chwilą, lecz następnego dnia nadal jest tak samo nadal jestem przybity, choć tego nie pokazuje, bo nie chcę, żeby ktoś się martwił o mnie nie chce współczucia, bo to jest żenujące. Chciałbym po prostu żyć, żyć jak miliony ludzi szczęśliwych i uśmiechniętych rozumiesz, ale chyba za dużo żądam, bo nic nie wychodzi. Wiesz co bym chciał? Chciałbym wstać, spakować się i wyjść z domu i nie wrócić, odciąć się od wszystkiego i wszystkich zamieszkać na odludziu gdzie nie ma nikogo są tylko drzewa zwierzęta i cisza, cisza, która pomaga mi w życiu w tym wszystkim. Siedzieć sobie na tarasie w drewnianym domku i słuchać tej ciszy słuchać jej w dnień, w dnień chciałbym, żeby była ze mną pewna osoba, lecz niestety to jest niemożliwe to wszystko już skończone. I sam nie wiem, czy to zły dzień, czy to depresja nie wiem tego nie rozumiem, dlaczego ja, dlaczego to mnie spotkało, dlaczego to ja tak cierpię, a nie jakiś morderca cooo. Powiedz mi dlaczego. Dlaczego gonie za czymś, czego nie ma czego nigdy nie będę miał. Tusz w długopisie się kończy więc szukam następnego, lecz nie znajduje, bo go nie ma w myślach kończę to, co zacząłem, lecz wszystko mi się plącze . Myśli sterują moim ciałem, lecz ciało nie steruje myślami wszystko jest takie trudne. Nawet z łatwą sprawą nie mogę sobie poradzić kurcze gdzie ten pieprzony długopis . Więc wstaje i odpalam papierosa dym zapełnia moje płuca i siedzę na podłodze i patrze jak papieros się wypala i stwierdziłem, że życie człowieka jest podobne do odpalonego papierosa. Gdy odpalimy papierosa to on się powali wypala tak jak moje życie i patrze na ten dym na sufit, lecz nic nie przychodzi mi do głowy i stwierdzam, że sen pomoże mi się zrelaksować pomoże mi z problemami, lecz nie mogę zasnąć, bo myśli są silniejsze i tak siebie leże i, leże i sam nie wiem, czy to Depresja, czy złe dni. R1K0

Nawigacja po wpisie

  2 comments for “Depresją czy złe dni.

  1. 7 grudnia 2016 o 14:52

    niestety powiedziałabym, że początki depresji na pewno jak nie ona sama….
    Też to przerabiałam i nie było łatwo. Mnie pomógł jednak moja dziedziczna przekora. W pewnym momencie powiedziałam sobie, że zrobię depresji na złość…i ją wywalę z mojego życia…dużo by pisać. Jeśli miałbyś kiedyś ochotę pogadać to śmiało pisz na adres @ może coś uda mi się Co doradzić z własnych doświadczeń, a przynajmniej będziesz mógł się wypisać i wywalić z siebie złe emocje. To też pomaga.
    Pozdrawiam.

    • ~R1K0
      7 grudnia 2016 o 15:34

      Dzięki wielkie za odpowiedz i na pewno będę mieć twoją propozycję na uwadze Pozdrawiam R1K0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *